Rotterdam by Night, bo za dnia byłem zajęty :)
26 lutego 2012 Komentarze (1)
Przez ostatni rok trochę się najeździłem w różne niespodziewane miejsca.
Pomyślałem zatem, że zainicjuję coś w rodzaju cyklu "Podróże dalekie i bliskie".
Na pierwszy strzał - Rotterdam. Chyba dlatego, żeby było od końca. Byłem tam miesiąc temu.
Nie będę komentował. Niech opowieść płynie obrazami.















